środa, 29 kwietnia 2015

Kwiatki i pszczółki

Bardzo lubię ten czas w roku, kiedy kwitną tulipany, drzewa owocowe, a trawa ma tak intensywny kolor, jak już nigdy potem.

 W tym roku na mojej działce pojawili się nowi lokatorzy, tym razem o wiele sympatyczniejsi, niż ci, których tu pokazywałam.
Wczesną wiosną mój mąż przygotował eco-hotel dla owadów, który właśnie został odkryty i zasiedlany przez pszczoły murarki.
 Na koniec moje pomidorki, które na razie rosną sobie na parapecie a po "ogrodnikach" i "zimnej Zośce" znajdą się na działce.

sobota, 18 kwietnia 2015

I u mnie już wiosna

Moja działka znajduje się pod lasem, na wschodniej stronie. W związku z tym dłużej leży tam śnieg, dłużej ziemia jest zamarznięta i tym samym dłużej muszę czekać na pierwsze oznaki wiosny. Później też sieję i sadzę wszystkie warzywa, za to trochę dłużej mi one owocują.
W tym roku zima była bardzo łagodna, nawet na wschodzie, ale i tak musiałam dłużej niż inni czekać na wiosnę na mojej działce. Ale przyszła w końcu i do mnie.

piątek, 30 stycznia 2015

Odkurzam...

Po ponad trzech latach nieobecności postanowiłam tu trochę posprzątać, odkurzyć stare śmieci, aby być gotową do wiosny. W prawdzie, w związku z pracą zawodową, nie mam już zbyt wiele czasu na uprawę mojej działki, ale zawsze chętnie spędzam tam wolny czas. Brakuje mi też możliwości śledzenia zmian zachodzących na tych moich rabatkach, grządkach i różnych innych zielonych zakątkach, jaką dają zamieszczane tu wpisy i dokumentacja fotograficzna.
Odświeżyłam więc na dobry początek szatę graficzna bloga.
No i pochwalę się jeszcze moimi weekendowymi zakupami:
pojemnik w wiosenne kwiaty design Judith Glover, spory, bo ma ok. 2l pojemności, będzie świetny np. na ciasteczka.

No i jeszcze dwie książki, nabyte z myślą o wiosenno-letnim sezonie:

Powiem szczerze, że jestem pod ogromnym wrażeniem "Pysznych chwastów" Małgorzaty Kalemby-Drożdż. Szczególnie cenione i polecane są właśnie te, które rosną na mojej działce: mniszek lekarski, pokrzywa, stokrotka pospolita, bluszczyk kurdybanek, podagrycznik pospolity, żółtlica, koniczyna, fiołek wonny. Nie myślcie sobie, że są tam jakieś dziwne, nie nadające się do jedzenia rzeczy. Wprost przeciwnie - przepisy są bardzo zachęcające, a zdjęcia potraw sprawiają, że "ślinka cieknie", oto dowód:

Pierwszy raz nie mogę się doczekać, kiedy na mojej działce zaczną rosnąć chwasty.
Życzę miłego weekendu.