piątek, 6 sierpnia 2010

Przetwarzam

Nie odzywam się tu, bo, jak w tytule przetwarzam. Obecnie głównie ogórki i jabłka, bo tych teraz zatrzęsienie na mojej działce. Ogórki pięknie w tym roku obrodziły, kiszę więc je, konserwuję, mieszam z innymi warzywami, dobierając je kolorystycznie i smakowo. Wiekszosć moich prztworów jest już w piwnicy. Pstryknęłam fotkę tylko tym słoikom, które jeszcze są w domu, a jest w nich sałatka szwedzka:

Image Hosting by PictureTrail.com

Jeżeli chodzi o jabłonie na mojej działce, to podobają mi się, nawet jesli miałyby nie rodzić owoców. Są stare mają gdzies około 30 lat. Dają błogi cień, mieszkanko i pożywienie różnym ptaszkom, powiesilimy na jednej z nich budkę lęgową i zadomowiły się w niej pleszki. Niestety pleszek nie udało się sfocić, bo to bardzo płochliwe ptaszki:

Image Hosting by PictureTrail.com

Za to już te moje jabłoneczki lubię:) A w tym roku okazało się, że maja też pyszne jabłka ( w iloscich hurtowych). Smażę więc te jabłuszka, które potem pysznie smakują z nalesnikami, ryżem i w szarlotce:) A i same są - palce lizać:)

Image Hosting by PictureTrail.com

7 komentarzy:

  1. Ale smakowitości:-)
    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmmm, pyszności, już czuję te słodkości...sezon przetwotowy w pełni:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz trzeba się narobić przy tych przetworach ale pózniej wszysciutko bardzo się przydaje!
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale smakowicie wygląda ta szarlotka mnaimmmm.Ja też "zatopiona "w ogórkach-głównie hiszpańskich:-))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten zakup działki - w Twoim przypadku - był strzałem w dziesiątkę!!! Same skarby tam wydobywasz,a do tego jeszcze wiesz co masz z nimi zrobić:))
    Dla mnie takie musy jabłkowe są najlepsze do bezpośredniego zjedzenia ze słoika w długie zimowe wieczory - otwieram słoik, biorę długą łyżeczkę i zjadam - coś pysznego, już mi ślinka po brodzie cieknie:))
    Gdybyś Edytko miała jeszcze ogorki i nie miała już pomysłu jak je przetworzyć, to służę przepisem na pyszną sałatkę (smak słodko-winny); przepis przywiozłam z Mazur dwa lata temu. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Moteczku, pewnie, że bym chciała przepis na sałatkę (ogórków jeszcze będę miała sporo). Odezwę się na e-maila:)

    OdpowiedzUsuń