









Poza tym od kilku dni nawiedza mnie na działce pewien gość:





Mam zawsze przygotowany na tą okoliczność koci przysmak:) Kotek zjada go chętnie, potem spędza ze mną dłuższy lub krótszy czas, z każdym dniem jest coraz bardziej ufny i śmiały, ale jeszcze nie daje się pogłaskać. Mam nadzieję, że to już tylko kwestia kilku dni.
A tak radzimy sobie z upałem:

Ależ pięknie musi byc na tej Twojej działeczce.
OdpowiedzUsuńKwiaty przecudnej urody.
A Kajtus widzę zabawę ma przednią :)
Faktycznie słonecznie na działce !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
pięknie:)
OdpowiedzUsuńi basen osobisty macie, super!!!:)
Coz za wspaniale zdjecia w letnich klimatach; kwiaty, basen, kot i ten maly odwazny - wcale sie wody nie boi;) pozdrawiam upalnie i dziekuje za mile odwiedziny
OdpowiedzUsuń