środa, 23 czerwca 2010

Entliczek - pentliczek...

...czerwony stoliczek, a na tym stoliczku pleciony koszyczek. W koszyczku... TRUSKAWKI!
Moja rodzinka pewnie troszkę czuje się jak ten robaczek Brzechwy, w chwili czytania menu;) On zamiast upragnionego befsztyczka znalazł same dania z jabłkami, a u mnie w domu same truskawki. Wczoraj na obiad zrobiłam knedle z truskawkami ( ale była też zupa szczawiowa, żeby trochę urozmaicić obiadek smakowo i kolorystycznie:) Dziś ciasto z truskawkami i słoiczki pełne zamkniętego na zimę truskawkowego smaku:)

Image Hosting by PictureTrail.com
Image Hosting by PictureTrail.com
Image Hosting by PictureTrail.com

5 komentarzy:

  1. No i może jak robaczek...choć nie do końca wszak sezon truskawkowy krótki, a jabłka cały rok ;)
    Ale jakie piękne "wierzchy" mają te słoiczki. To serwetki, materiał, czy jeszcze coś innego??

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile rodzajów truskawkowych dżemików!!!!
    Niesamowita jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiniu, wierzchy to papierowe serwetki, nie miałam czasu w tym roku na nic bardziej wyszukanego. Ale są też w truskaweczki, więc jak wyślę męża do piwnicy to łatwo znajdzie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Smakowicie wyglądają Twoje słoiki a jeszcze więcej smaku nabrałam po przeczytaniu etykiet .....

    OdpowiedzUsuń
  5. Pracuś z Ciebie Edytko, oj pracuś:))

    OdpowiedzUsuń