poniedziałek, 13 września 2010

Idzie lasem Pani Jesień

jarzębinę w koszu niesie... Ale nie tylko:)

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Image Hosting by PictureTrail.com

Na talerzu i półmisku "schabowe z lasu" czyli kanie:)
A tak prezentowały się przed usmażeniem:

Image Hosting by PictureTrail.com

4 komentarze:

  1. Och moje ślinianki oszalały na widok tych kani - pamiętam takie schabowe w rodzinnym domu, smazone od razu po powrocie z grzybobrania...mmm...pyszności..
    Czas kasztanów nastał, więc pora wybrać się z dziećmi do parku na lowy, a potem będą ludziki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj kanie to pamiętam jak moja babcia zbierała...były pyszniutkie.
    Ja niestety nie chadzam na grzyby :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam sie na grzybach, kiedys, dawno temu babcia zbierala i przyrzadzala; borowiki, rydze, maslaczki...mniam,mniam. Ja to wiem jak wyglada pieczarka i muchomor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam smak tak przyrządzonych kani - są pyszne, ale ostatnio coś tych grzybków nie mogę spotkać na drodze moich spacerów.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń